Skalowanie Meta Ads bez spadku ROAS nie polega na znalezieniu magicznego procentu, o który można zwiększać budżet. Chodzi o to, żeby wraz ze wzrostem wydatków zapewnić kampanii więcej przestrzeni do generowania wartościowych konwersji — dzięki mocnym kreacjom, odpowiednio szerokiemu audience, dobrej ofercie i zdrowej ekonomii biznesu. W praktyce oznacza to połączenie skalowania pionowego i poziomego oraz ciągłe sprawdzanie, czy kolejne złotówki faktycznie dokładają się do wyniku, zamiast tylko pompować koszty.

Bo w Meta Ads nie wygrywa ten, kto wydaje najwięcej. Wygrywa ten, kto potrafi zwiększać budżet bez utraty kontroli nad tym, ile kosztuje go wzrost i ile naprawdę na nim zarabia.

Czym właściwie jest skalowanie kampanii Meta Ads?

Skalowanie kampanii Meta Ads to zwiększanie skali biznesowego wyniku przy jednoczesnym utrzymaniu kosztów pozyskania i rentowności na poziomie, który ma sens dla firmy. Samo zwiększenie budżetu reklamowego nie jest jeszcze skalowaniem.

Jeśli wydajesz 1000 zł dziennie i generujesz 5000 zł przychodu, a po zwiększeniu budżetu do 3000 zł generujesz 9000 zł, sprzedałeś oczywiście więcej, ale trudno nazwać to spektakularnym sukcesem. W pierwszym przypadku ROAS wynosi 5, w drugim 3. Budżet urósł trzykrotnie, ale przychód nie nadążył za tym wzrostem.

Dlatego przy skalowaniu warto patrzeć nie tylko na średni ROAS, ale także na marginalną efektywność budżetu, czyli to, co dzieje się z kolejnymi złotówkami dokładanymi do kampanii. Jeśli pierwsze 1000 zł generuje świetny zwrot, kolejne 1000 zł nadal jest opłacalne, ale następne 1000 zł przynosi coraz mniej przychodu, zaczynamy zbliżać się do granicy efektywnego skalowania.

I to jest całkowicie normalne.

Celem nie powinno być więc znalezienie sposobu na nieskończone zwiększanie budżetu bez żadnego pogorszenia wyników. Chodzi o znalezienie punktu, w którym wzrost wydatków nadal przynosi biznesowo uzasadniony wzrost sprzedaży i zysku.

Dlaczego ROAS spada, kiedy zwiększamy budżet Meta Ads?

Najprościej mówiąc: najłatwiejsze konwersje nie są nieskończone.

Przy małym budżecie algorytm może koncentrować się na osobach, które według dostępnych mu sygnałów mają wysokie prawdopodobieństwo zakupu. Są to użytkownicy, których łatwiej przekonać, zaznajomieni z kategorią produktu albo mający wyraźną intencję zakupową.

Kiedy zwiększasz budżet kilkukrotnie, nie pojawia się nagle kilka razy więcej identycznych osób. Algorytm musi szukać dodatkowego popytu, więc zaczyna docierać do użytkowników mniej zdecydowanych, droższych w pozyskaniu lub znajdujących się wcześniej na ścieżce zakupowej.

Wtedy może rosnąć CPM i CPA, spadać CTR, zwiększać się częstotliwość, a ROAS zaczyna się kurczyć.

Nie oznacza to jednak, że przy zwiększaniu budżetu ROAS musi spaść dramatycznie. Jeśli kampania ma szeroki potencjał audience, mocne kreacje, dobrą ofertę i odpowiednią ilość danych, można znacząco zwiększać wydatki bez proporcjonalnego pogarszania efektywności.

Kiedy kampania Meta Ads jest gotowa do skalowania?

Największym błędem jest skalowanie kampanii wyłącznie dlatego, że przez dwa dni miała świetny ROAS. Dobry wynik jest oczywiście świetną wiadomością, ale nie oznacza automatycznie, że znaleźliśmy maszynkę do drukowania pieniędzy.

Kampania powinna przede wszystkim wykazywać stabilność. Jeśli przez kilka kolejnych okresów utrzymuje się na poziomie zgodnym z założeniami, generuje odpowiednią liczbę konwersji, a wynik nie jest napędzany pojedynczym przypadkiem, mamy znacznie lepszy punkt wyjścia do skalowania.

Warto analizować nie tylko ROAS, ale także koszt pozyskania, liczbę konwersji, wartość koszyka, współczynnik konwersji, CTR, CPC, CPM, częstotliwość oraz udział nowych klientów. Istotne jest również opóźnienie konwersji. Jeżeli użytkownik potrzebuje kilku dni od pierwszego kontaktu z reklamą do zakupu, ocenianie kampanii po kilku godzinach może prowadzić do bardzo nerwowych decyzji.

Wysoki ROAS nie zawsze oznacza gotowość do skalowania

Paradoksalnie bardzo wysoki ROAS może być mniej interesujący niż trochę niższy ROAS generowany przy znacznie większym wolumenie.

Jeśli kampania robi ROAS 8 przy wydatku 300 zł dziennie, a po zwiększeniu budżetu do 3000 zł osiąga ROAS 4, nadal może być świetnym biznesem. Szczególnie jeśli firma chce zwiększać przychód, pozyskiwać nowych klientów i budować udział w rynku.

Z drugiej strony ROAS 8 może wynikać z remarketingu i użytkowników, którzy i tak byli bardzo blisko zakupu. Wynik wygląda wtedy świetnie w Ads Managerze, ale potencjał dalszego wzrostu może być ograniczony.

Dlatego przed skalowaniem warto odpowiedzieć nie tylko na pytanie „jak dobrze działa kampania?”, ale również „jak duży jest jej potencjał do dalszego działania?”.

Jak skalować kampanie Meta Ads

Skalowanie pionowe Meta Ads, czyli zwiększanie budżetu

Najbardziej oczywistym sposobem skalowania jest zwiększenie budżetu kampanii lub zestawu reklam. Jeśli kampania wydaje 1000 zł dziennie i działa dobrze, zwiększamy budżet stopniowo i obserwujemy reakcję systemu.

Często spotkasz się z zasadą zwiększania budżetu o około 15–30%. To rozsądna heurystyka, ale nie należy robić z niej dogmatu. Nie istnieje matematyczna granica, po której zwiększenie budżetu o 31% automatycznie niszczy kampanię.

Znacznie ważniejszy jest kontekst. Inaczej podchodzimy do kampanii wydającej 300 zł dziennie, inaczej do kampanii wydającej 30 tysięcy. Znaczenie ma również liczba konwersji, wielkość audience, sezonowość, poziom konkurencji i stabilność wyników.

Nie zwiększaj budżetu tylko dlatego, że możesz

Jeżeli kampania działa dobrze przy 1000 zł dziennie, naturalna pokusa brzmi: „Mamy zapas budżetu, więc wykorzystajmy go”.

Lepsze pytanie brzmi: czy rynek ma wystarczającą ilość dodatkowego popytu, żeby ten budżet sensownie wydać?

Budżet jest zasobem, a nie KPI-em. Nie musisz wydać całej dostępnej kwoty tylko dlatego, że znajduje się ona w arkuszu mediowym.

Skalowanie poziome Meta Ads – co zrobić, kiedy budżet przestaje wystarczać?

Drugą drogą jest skalowanie poziome. Zamiast próbować wycisnąć coraz więcej z jednego zestawu reklam, zwiększamy liczbę możliwości generowania sprzedaży.

Możemy testować nowe kreacje, kąty komunikacji, formaty reklam, segmenty odbiorców, produkty, landing page’e czy kolejne rynki geograficzne. Możemy również poprawiać samą ofertę, zwiększać wartość koszyka albo pracować nad konwersją na stronie.

Załóżmy, że kampania przy 1000 zł dziennie działa świetnie, ale przy 1500 zł wyraźnie traci efektywność. Możesz wrócić do 1000 zł i uznać temat za zamknięty. Możesz też zastanowić się, dlaczego kampania nie ma już przestrzeni.

Być może potrzebujesz nowych kreacji. Być może obecny komunikat działa tylko na jeden segment użytkowników. Być może targetowanie jest zbyt wąskie. A może masz pięć produktów, a reklamujesz tylko jeden.

Skalowanie poziome pozwala zbudować większy ekosystem, który później może przyjąć większy budżet.

Kreacje są paliwem skalowania Meta Ads

Jeżeli miałbym wskazać jeden element, który ma ogromne znaczenie dla skalowania kampanii Meta Ads, byłyby to kreacje. Możesz mieć świetną strukturę kampanii i poprawne dane, ale jeśli reklamy są przeciętne, trudno oczekiwać cudów.

Co więcej, jedna dobra kreacja nie jest strategią kreatywną.

To tylko jedna dobra kreacja.

Dlaczego nie warto uzależniać skalowania od jednego „winnera”?

Bardzo często wygląda to tak: jedna reklama zaczyna generować świetne wyniki, więc dokładamy do niej budżet. Wyniki nadal są dobre, więc dokładamy jeszcze więcej. W końcu reklama zaczyna docierać do coraz większej liczby użytkowników i jej efektywność spada.

Nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Po prostu jedna kreacja została obciążona odpowiedzialnością za skalowanie całego biznesu.

Znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest budowanie pipeline’u kreatywnego, czyli stałego procesu dostarczania nowych reklam. Nie chodzi o produkowanie dziesiątek niemal identycznych materiałów, ale o testowanie różnych hipotez.

Jedna reklama może pokazywać problem, który rozwiązuje produkt. Druga może skupiać się na rezultacie, trzecia na opinii klienta, czwarta na obiekcji, piąta na demonstracji produktu, a kolejna wykorzystywać UGC czy ekspercki autorytet.

To właśnie daje kampanii paliwo do dalszego wzrostu.

Targetowanie a skalowanie kampanii Meta Ads

W przeszłości rozmowy o skalowaniu Meta Ads bardzo często zaczynały się od pytania: „Jaką grupę zainteresowań jeszcze możemy przetestować?”. Dzisiaj coraz częściej sensowniejsze pytanie brzmi: „Jak szeroki rynek możemy pozwolić algorytmowi eksplorować i czy mamy wystarczająco dobry sygnał, żeby znalazł właściwych użytkowników?”.

Nadmierne zawężanie grup odbiorców może szybko ograniczyć możliwość skalowania. Jeśli kampania ma dostęp do bardzo małej populacji, początkowo możesz osiągnąć świetne wyniki, ale równie szybko dojdziesz do momentu, w którym dodatkowy budżet będzie coraz trudniejszy do wydania efektywnie.

Nie oznacza to, że targetowanie nie ma znaczenia. Chodzi raczej o to, żeby nie traktować go jak sztuki ręcznego wybierania każdego potencjalnego klienta. W wielu przypadkach szerokie audience połączone z odpowiednią optymalizacją, dobrym sygnałem konwersji i mocnymi kreacjami daje większą przestrzeń do skalowania niż bardzo szczegółowe zestawy zainteresowań.

CBO czy ABO – co lepiej sprawdza się podczas skalowania?

Odpowiedź brzmi: zależy.

ABO, czyli budżet ustawiany na poziomie zestawu reklam, daje większą kontrolę nad tym, ile pieniędzy trafia do poszczególnych segmentów. Jest szczególnie wygodne podczas testów, gdy chcesz zapewnić różnym hipotezom odpowiednią ilość danych.

CBO pozwala algorytmowi dystrybuować budżet na poziomie kampanii pomiędzy zestawy reklam. Przy skalowaniu może to być korzystne, ponieważ system może przesuwać środki w stronę elementów, które według dostępnych sygnałów mają większą szansę wygenerować wynik.

Nie ma jednak sensu traktować CBO jako magicznego przycisku „scale” ani ABO jako rozwiązania wyłącznie dla początkujących. Struktura powinna wynikać z celu. Jeśli testujesz nowe pomysły, potrzebujesz kontroli nad eksperymentem. Jeśli masz sprawdzony system i chcesz pozwolić algorytmowi efektywniej rozdysponowywać budżet, automatyzacja może mieć więcej sensu.

Jak skalować Meta Ads bez zwiększania budżetu?

Skalowanie nie musi oznaczać wyłącznie „więcej pieniędzy”.

Jeśli masz sklep internetowy, możesz zwiększać skalę poprzez poprawę konwersji strony. Załóżmy, że kampania generuje 10 tysięcy wejść miesięcznie, a współczynnik konwersji wynosi 2%. Otrzymujesz około 200 zamówień.

Jeżeli dzięki poprawie strony, oferty, checkoutu i prezentacji produktu podnosisz konwersję do 3%, z tego samego ruchu otrzymujesz około 300 zamówień.

Nie zwiększyłeś budżetu reklamowego. Nie znalazłeś nowej grupy odbiorców. Po prostu lepiej wykorzystałeś ruch, który już kupujesz.

Dlatego skalowanie Meta Ads powinno być traktowane jako element większego systemu. Kampania może być świetna, ale jeśli strona konwertuje słabo, zwiększanie budżetu będzie przypominało nalewanie wody do wiadra z dziurą.

Skalowanie poprzez zwiększenie wartości koszyka

Drugą często pomijaną dźwignią jest AOV, czyli średnia wartość zamówienia. Jeśli klient wcześniej zostawiał 150 zł, a dzięki pakietom, cross-sellingowi, upsellowi lub lepszej architekturze oferty zaczyna zostawiać 200 zł, zmienia się ekonomia całej kampanii.

Ten sam koszt pozyskania może stać się znacznie bardziej akceptowalny.

Nie zawsze musisz więc znaleźć tańsze kliknięcie. Czasami bardziej opłaca się sprawić, żeby każdy pozyskany klient był po prostu więcej wart.

ROAS nie powinien być jedynym celem skalowania

To jedna z najważniejszych rzeczy, które warto zapamiętać.

ROAS nie jest biznesem. Jest wskaźnikiem.

Możesz mieć ROAS 6 i słaby biznes. Możesz mieć ROAS 2,5 i bardzo dobry biznes. Wszystko zależy od marży, kosztów operacyjnych, średniej wartości zamówienia, powtarzalności zakupów i wartości klienta w czasie.

Jeśli produkt kosztuje 100 zł, a po wszystkich kosztach zostaje Ci 20 zł, potrzebujesz zupełnie innej ekonomii reklamy niż marka, która z zamówienia za 100 zł zostawia 60 zł.

Dlatego przed skalowaniem warto policzyć break-even ROAS, czyli poziom ROAS, przy którym reklama przestaje być rentowna. Jeszcze lepiej, jeśli poza samym ROAS patrzysz na CAC, marżę kontrybucyjną i LTV.

Wtedy zaczynasz podejmować decyzje nie na podstawie tego, co wygląda dobrze w Ads Managerze, tylko na podstawie tego, co rzeczywiście zarabia pieniądze.

Skalowanie reklam Meta Ads

Skalowanie Meta Ads a incrementality

Na bardziej zaawansowanym poziomie pojawia się jeszcze jedno ważne pytanie: ile sprzedaży faktycznie wygenerowała reklama?

Użytkownik może zobaczyć reklamę na Instagramie, potem wyszukać firmę w Google, wejść bezpośrednio na stronę, dostać maila i dopiero później dokonać zakupu. W takim przypadku trudno powiedzieć, że każda przypisana konwersja jest wyłącznie wynikiem reklamy.

Dlatego wraz ze wzrostem wydatków coraz większego znaczenia nabiera incrementality, czyli dodatkowy efekt wygenerowany przez reklamę.

Najważniejsze pytanie brzmi wtedy nie „ile konwersji przypisał sobie Meta?”, tylko „ile dodatkowych konwersji uzyskaliśmy dzięki temu, że wydaliśmy kolejne pieniądze?”.

To szczególnie istotne wtedy, gdy budżety zaczynają być naprawdę duże i średni ROAS przestaje być wystarczającym obrazem sytuacji.

Jakie KPI monitorować podczas skalowania Meta Ads?

Podczas skalowania nie warto patrzeć wyłącznie na jeden wskaźnik. Kampania jest systemem naczyń połączonych, dlatego spadek ROAS trzeba umieć rozłożyć na czynniki pierwsze.

Jeśli rośnie CPM, warto sprawdzić, czy zmieniły się warunki aukcji, poziom konkurencji albo miks odbiorców. Jeżeli spada CTR, pierwszym podejrzanym są kreacje i komunikacja. Jeśli CTR jest dobry, ale konwersje spadają, problem może znajdować się już po kliknięciu — na stronie, w ofercie, cenie albo procesie zakupowym.

Jeżeli rośnie frequency, trzeba sprawdzić, czy grupa odbiorców nie jest zbyt ograniczona i czy użytkownicy nie oglądają w kółko tych samych materiałów. Sama wysoka częstotliwość nie oznacza jednak automatycznie problemu. Liczy się to, co dzieje się równocześnie z kosztami i konwersjami.

W praktyce warto obserwować ROAS, CPA lub CAC, CPM, CTR, CPC, CVR, frequency, liczbę konwersji, wartość konwersji i średnią wartość zamówienia. W e-commerce dobrze jest dodatkowo patrzeć na udział nowych klientów oraz dane sprzedażowe poza samym panelem reklamowym.

Co zrobić, kiedy ROAS zaczyna spadać po zwiększeniu budżetu?

Przede wszystkim nie wyłączaj kampanii po pierwszym gorszym dniu.

To jedna z najczęstszych pułapek. Zwiększasz budżet, następnego dnia wyniki są słabsze, więc cofasz zmianę. Dwa dni później wyniki znowu są dobre i ponownie zwiększasz budżet. W ten sposób zamiast prowadzić kampanię, zaczynasz reagować na każdy ruch wykresu.

Znacznie lepsze podejście polega na diagnozie.

Jeśli po zwiększeniu budżetu rośnie CPM, przyczyną może być większa konkurencja lub dotarcie do droższych segmentów rynku. Jeśli spada CTR, trzeba spojrzeć na kreacje. Jeśli CTR pozostaje stabilny, ale współczynnik konwersji spada, warto przeanalizować stronę i ofertę.

Jeżeli podstawowe wskaźniki wyglądają zdrowo, a ROAS jest niższy, sprawdź wartość koszyka, miks produktów, udział nowych klientów i opóźnienie konwersji. Czasami niższy ROAS przy większym wolumenie jest dokładnie tym, czego potrzebuje biznes.

Nie każda czerwona liczba jest alarmem.

Czasami jest po prostu ceną za wzrost.

Najczęstsze błędy przy skalowaniu Meta Ads

Zwiększanie budżetu zbyt agresywnie

Kampania zaczyna działać, więc ktoś podwaja budżet, a następnie jest zaskoczony, że wyniki nie są takie same. Wraz ze wzrostem wydatków algorytm musi znaleźć dodatkowy popyt, a ten nie zawsze jest dostępny przy identycznym koszcie.

Skalowanie jednej kreacji

Jedna świetna reklama może dać świetny start, ale nie powinna być całym planem wzrostu. Jeśli chcesz zwiększać budżet przez miesiące, potrzebujesz systemu produkcji i testowania nowych materiałów.

Tworzenie coraz większej liczby kampanii

„Nie działa? Zróbmy nową kampanię” to jedna z najdroższych mantr w performance marketingu. Nowa kampania nie naprawi słabej oferty ani przeciętnej kreacji. Może za to dodatkowo rozproszyć dane i utrudnić analizę.

Zmienianie wszystkiego jednocześnie

Zwiększasz budżet, zmieniasz audience, wymieniasz kreacje, zmieniasz landing page i jeszcze dorzucasz promocję. A potem próbujesz odpowiedzieć na pytanie, co wpłynęło na wynik.

Powodzenia.

Im większa zmiana, tym bardziej warto wiedzieć, co właściwie testujesz.

Optymalizacja wyłącznie pod ROAS

Jeśli jedynym celem jest najwyższy możliwy ROAS, możesz przypadkiem zoptymalizować kampanię pod małą grupę najłatwiejszych do pozyskania klientów i jednocześnie ograniczyć możliwość dalszego wzrostu.

Czasami ROAS 3 przy dużym wolumenie jest dla firmy znacznie lepszym wynikiem niż ROAS 6 przy małej skali.

Praktyczny model skalowania Meta Ads krok po kroku

Najbezpieczniej myśleć o skalowaniu jako o procesie, a nie pojedynczej zmianie w Ads Managerze.

Najpierw stabilizujesz kampanię i upewniasz się, że wynik nie jest przypadkowy. Następnie identyfikujesz elementy, które rzeczywiście odpowiadają za sprzedaż – najlepsze kreacje, komunikaty, produkty i segmenty odbiorców.

Dopiero wtedy zaczynasz skalowanie pionowe, stopniowo zwiększając budżet i obserwując, jak zmienia się marginalna efektywność kolejnych wydatków.

Jednocześnie budujesz skalowanie poziome. Przygotowujesz nowe kreacje, testujesz inne kąty komunikacji, poszerzasz audience, rozwijasz ofertę i szukasz kolejnych źródeł popytu.

Kiedy wyniki zaczynają się pogarszać, nie reagujesz automatycznie wyłączeniem kampanii. Najpierw szukasz przyczyny. Analizujesz CPM, CTR, CVR, frequency, CPA, ROAS i dane sprzedażowe. Sprawdzasz, czy problem leży w reklamie, odbiorcach, stronie, ofercie czy po prostu w osiągnięciu naturalnej granicy popytu.

Dopiero potem podejmujesz kolejną decyzję o skalowaniu.

Jak rozpoznać, że kampania Meta Ads osiąga sufit?

Jednym z najważniejszych sygnałów jest sytuacja, w której kolejne zwiększanie budżetu przynosi coraz mniejszy przyrost sprzedaży.

Jeżeli zwiększasz wydatki o 30%, a przychód rośnie o 25%, nadal możesz być w bardzo dobrym miejscu. Jeśli wydatki rosną o 50%, a przychód zwiększa się o 10%, zaczyna być jasne, że marginalna efektywność budżetu mocno spada.

Wtedy warto przestać pytać: „Jak zmusić tę kampanię do wydania większej ilości pieniędzy?”.

Lepsze pytanie brzmi:

„Gdzie znajduje się kolejna przestrzeń do wzrostu?”

Może być nią nowy segment odbiorców, inna kreacja, kolejny produkt, nowy rynek albo poprawa konwersji strony. A czasami odpowiedź brzmi po prostu: obecny rynek jest już w dużej mierze wykorzystany.

I to też jest cenna informacja.

Czy da się skalować Meta Ads bez spadku ROAS?

Tak, ale warto precyzyjnie zdefiniować, co oznacza „bez spadku ROAS”.

Jeśli oczekujesz, że kampania będzie generowała ROAS 5 przy 500 zł dziennie i dokładnie taki sam ROAS przy 50 tysiącach złotych dziennie, stawiasz sobie cel, który może być po prostu nierealistyczny. Wraz ze skalą zmienia się miks odbiorców, a kolejne konwersje mogą być trudniejsze i droższe.

Bardziej dojrzałe podejście zakłada akceptowalny zakres efektywności, a nie jeden święty numer.

Jeśli przy ROAS 4 biznes jest bardzo rentowny, a zwiększenie budżetu pozwala zwiększyć sprzedaż o 80%, spadek ROAS z 5 do 4 może być świetną decyzją. Szczególnie jeśli rośnie liczba nowych klientów, zysk i udział marki w rynku.

Podsumowanie: skalowanie Meta Ads to nie konkurs na największy budżet

Skuteczne skalowanie kampanii Meta Ads nie polega na tym, że znajdujesz reklamę z dobrym ROAS-em, a następnie pompujesz w nią coraz więcej pieniędzy, licząc, że algorytm jakoś to ogarnie.

Czasami ogarnie. Czasami bardzo boleśnie przypomni Ci, że fizyka rynku nadal obowiązuje.

Prawdziwe skalowanie polega na budowaniu systemu, który ma wystarczająco dużo przestrzeni do wzrostu. Potrzebujesz stabilnych danych, odpowiedniej struktury kampanii, szerokiego potencjału odbiorców, mocnych i różnorodnych kreacji, konkurencyjnej oferty oraz strony, która potrafi zamieniać ruch w sprzedaż.

Do tego dochodzi najważniejszy element: ekonomia biznesu.

Nie skalujesz przecież Ads Managera.

Skalujesz firmę.

Dlatego zamiast zastanawiać się wyłącznie nad tym, jak zwiększyć budżet Meta Ads bez spadku ROAS, warto zadać sobie lepsze pytanie: jak zwiększyć przychód i zysk tak, żeby każda kolejna złotówka zainwestowana w reklamę nadal miała biznesowy sens?

To właśnie jest prawdziwe skalowanie.

Twoje zdanie pomaga nam pisać lepiej. Daj znać, jak oceniasz ten tekst – dzięki temu nasze kolejne artykuły będą jeszcze lepiej dopasowane do Twoich potrzeb!

5/5 – 2 ocen

nasi

klienci

Case studies

  • 2heads x MG

    Zaprojektowaliśmy i wdrożyliśmy serwis internetowy dla Biacomex – autoryzowanego dealera marki MG. Stworzyliśmy intuicyjną platformę sprzedażową, która łączy globalną tożsamość wizualną legendarnej brytyjskiej marki z potrzebami lokalnego rynku, kładąc nacisk na szybki kontakt i prezentację innowacyjnych modeli EV i SUV.

    Zobacz więcej